WiedziaÅ‚am, że nie pojadÄ™ tam z pustymi rÄ™koma. — Weź przyprawÄ™ do piernika, usÅ‚yszaÅ‚am od Kariny, Argentynki z Wandy. I tak z plecakiem pachnÄ…cym przyprawÄ… korzennÄ… wylÄ…dowaÅ‚am na drugiej póÅ‚kuli ...